styczeń 17, 2008
Trzeba przynać szczerze, że “co Cię nie zabije, to Cię wzmocni”, więc szron powoli znika z duszy… Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o lesie, który nadal najlepiej jest zwiedzać na łyżwach
Synuś na widok oblodzonej ścieżki, już po 4 min. spaceru zatęsknił za domem. Jak zwykle dramatyzował podskakując na trzech girkach – to miał być dowód na to, że “strasznie ciągnie od dołu”
Tak więc synusia odstawiłam, a w dalszych spacerach towarzyszył mi już tylko aparat.
Wygląda na to, że woda na torfowiskach wylała, zalała pobliskie krzewy i drzewka, po czym zamarzła…






Zostaw Komentarz » |
Uncategorized |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a kargi
styczeń 13, 2008
No bywa i tak – było pięknie, było miło, ale jednak się skończyło. Dlaczego ono = małe i po właściwej, lewej stronie – jest takie głupie? Wszystko byłoby prostsze, gdyby miało chociaż 5 szarych komórek na krzyż
– nie wyrywało by się tak bezsensownie, nie śpiewało z radości, do której nie ma powodu… aaaaa…. dobrze mu tak. Może wreszcie się nauczy, zrozumie, zmądrzeje?
I nie zakwitnie w chwili, gdy przed nami już tylko zima….

Zostaw Komentarz » |
Uncategorized |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a kargi