Trafił mi się miś… Biedny, porozrywany, spruty i bez oczek… Ale za to wieeeeeeeeeelki jak prawdziwy miś
Zaraz wszystkich ujął, szybko więc został załatany i pozszywany. Teraz poszukuję jeszcze dla niego oczek, ale… jest światełko w tunelu, bo Pan z firmy produkującej dodatki do zabawek zainteresował się moją błagalną prośbą o pomoc
Sami spójrzcie na misia – jak tu nie pokochać takiej góry pluszu?
Opublikował/a kargi
Opublikował/a kargi