maj 9, 2008
Jasno, słonecznie, ciepło, zielono, soczyście wiosennie! Wreszcie mam to, na co czekałam całą zimę
Ja jestem wniebowzięta, synuś też nie narzeka, a i roślinki wyciągają łebki do słoneczka… Gdyby nie skubane mrówy, które niweczą moje starania, w ogóle nie ruszałabym się z ogrodu… Pokażę go przy okazji
Acha, gilerka też już jeździ, jutro założy nawet swój długo wyczekiwany kuferek
Krótko mówiąc – jest bosko
Tylko teraz można robić takie fotki:

Zostaw Komentarz » |
zielone |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a kargi
styczeń 20, 2008
No ładnie, ale mi się oberwało… Weterynarz nie miał dla mnie litości i poinformował mnie, że najprawdopodobniej usiłuję wpędzić własnego psiaka do grobu… No cóż… ja wcale nie mówię, że Pongo to wiórek, ale … że niby tłusty? że spasiony? Hmmmmm…. Tata daje mu czasem delicje, babcia rzuca przez płot udka od kurczaka, a Mama z każdej skibki odgryza kęs dla synusia, to prawda. Ja też nie jestem bez winy, bo chciałam, by Pongo poznał wszystkie możliwe smaki psich ciasteczek… Ale to przecież dlatego, że tak go kochamy….
Jej, ale człowiek jest czasem głupi – a dobrymi chęciami jest przecież piekło wybrukowane. No nic, synuś zaczyna dietę. Będzie wiórek

2 komentarzy |
Pongo |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a kargi
styczeń 17, 2008
Trzeba przynać szczerze, że “co Cię nie zabije, to Cię wzmocni”, więc szron powoli znika z duszy… Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o lesie, który nadal najlepiej jest zwiedzać na łyżwach
Synuś na widok oblodzonej ścieżki, już po 4 min. spaceru zatęsknił za domem. Jak zwykle dramatyzował podskakując na trzech girkach – to miał być dowód na to, że “strasznie ciągnie od dołu”
Tak więc synusia odstawiłam, a w dalszych spacerach towarzyszył mi już tylko aparat.
Wygląda na to, że woda na torfowiskach wylała, zalała pobliskie krzewy i drzewka, po czym zamarzła…






Zostaw Komentarz » |
Uncategorized |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a kargi
styczeń 13, 2008
No bywa i tak – było pięknie, było miło, ale jednak się skończyło. Dlaczego ono = małe i po właściwej, lewej stronie – jest takie głupie? Wszystko byłoby prostsze, gdyby miało chociaż 5 szarych komórek na krzyż
– nie wyrywało by się tak bezsensownie, nie śpiewało z radości, do której nie ma powodu… aaaaa…. dobrze mu tak. Może wreszcie się nauczy, zrozumie, zmądrzeje?
I nie zakwitnie w chwili, gdy przed nami już tylko zima….

Zostaw Komentarz » |
Uncategorized |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a kargi